Stowarzyszenie "Dla Naszych Dzieci"                       pomóż jak potrafisz...                             

 

Trucizna w Twoim mózgu, która żyje przez lata

wtorek, 09, maj 2017 Drukuj

Zastanawiasz się czasem, dlaczego jedni są ciągle pozytywni, a inni tylko narzekają i marudzą? Dlaczego w czyimś życiu pojawiają się wspaniałe chwile, a w życiu innych jest tylko smutna pustka i bezustanne ględzenie, że ktoś im czegoś nie dał, nie zapewnił, nie zaproponował?

Nazywam się Viktor Shynkaruk i specjalizuję się w neuropsychologicznym nauczaniu medytacji, dlatego szukając odpowiedzi, przyjrzę się temu, co dzieje się w naszych głowach

Mózgiem rządzą hormony, które wywierają wpływ na nasze zachowanie i podejmowane decyzje. A mamy w sobie całą chemiczną fabrykę, która produkuje dopaminę, serotoninę oraz inicjuje produkcję kortyzolu. I to właśnie on jest naszym głównym bohaterem.

W założeniu Matki Natury kortyzol miał nam pomóc w radzeniu sobie z trudnościami. Z tym, że czasy jaskini mamy za sobą, a warunki naszego życia się zmieniły. Stresu natomiast mamy w nadmiarze. O ile sporadyczny stres ma swoje korzyści (dalej pomaga szybko poradzić sobie w konkretnej sytuacji), o tyle przewlekły niszczy na każdym poziomie. A wszystko przez kortyzol, który przy stałym stresie bezustannie krąży w organizmie.

Mózg jest bardzo wrażliwy na kortyzol, ponieważ to ratowało nas jako gatunek. Ale to przez  nadmierną ilość kortyzolu teraz jesteśmy ciągle zmęczeni, często chorujemy, tracimy pewność siebie i zwykłą radość życia. 

Jest jednak światełko w tunelu. Można nauczyć swój mózg myśleć inaczej. Można nauczyć umiejętności radzenia sobie ze stresem. Wymaga to jednak pracy i wewnętrznej dyscypliny.

Są trzy podstawowe suplementy o które musisz zadbać, żeby organizm radził sobie ze stresem: żelazo, witamina B-6 i magnez. Suplementy są jednak tylko częścią walki ze stresem. Wszystkie badania pokazują, że najbardziej skuteczna jest regularna medytacja. Ale żeby dobrze opanować medytację potrzeba kilku lat. Osobiście poświęciłem na to ponad 5 lat. Jest jednak technika, która pozwala bez specjalnego wysiłku osiągnąć efekty zbliżone do medytacji. Wystarczy dać jej tylko 25 minut dziennie.

Metoda Nidry wywodzi się z Indii i działa na najgłębsze poziomy podświadomości. Pozwala głęboko się zrelaksować. Zminimalizować stres. Dać pewność siebie. Usunąć psychiczne blokady. Wzmocnić koncentrację i pamięć. 20 minut tej techniki może zastąpić nawet 2 godziny najlepzego snu!

A to tylko wierzchołek góry lodowej jej pozytywnych efektów. Wiele instytutów w Zachodniej Europie zaczyna badać jej skuteczność, a Japończycy w swoich szpitalach zalecają ją jako metodę wspomagającą rekonwalescencję.

CZYTAJ WIĘCEJ, JAK USUWAĆ STRES I ZMĘCZENIE Z METODĄ NIDRY >>>

Współpraca